Bliskie starcia: Rozwój krążowników

Historia
15 362

W tym tygodniu w „Bliskich starciach”, pragnąc uczcić podział amerykańskiej linii krążowników, przyjrzymy się bliżej powodom i historycznemu znaczeniu rozwoju krążowników. 


Czym są krążowniki?

Zgodnie z tym, co zaobserwować można w World of Warships, mogą to być okręty wojenne o bardzo odmiennych konstrukcjach i odgrywających różne, często bardzo odmienne role. Krążownik, zachowując przynajmniej częściowo szybkość niszczyciela, miał również dostateczny rozmiar i siłę ognia, by operować niezależnie od floty. Z takimi atutami krążownik mógł napadać na szlaki handlowe wroga, prowadzić operacje zwiadowcze przed flotami lub stanowić ich część, walcząc z przeciwnikiem u boku niszczycieli i pancerników.


USS Wichita. Scapa Flow

Tło historyczne

By mieć jako takie pojęcie o konstrukcji okrętów wojennych z połowy XX wieku, najpierw musimy przyjrzeć się bliżej końcowi I wojny światowej oraz geopolitycznym skutkom wynikającym z nieustannych napięć pomiędzy rywalizującymi ze sobą mocarstwami. Po niekończących się okrucieństwach I wojny światowej światowi przywódcy wyrazili wolę wytworzenia mechanizmów politycznych i zabezpieczeń traktatowych, które powstrzymałyby wybuch konfliktu na taką skalę w przyszłości. Ostre postanowienia Traktatu Wersalskiego, podział byłych terytoriów austro-węgierskich oraz utworzenie Ligi Narodów to przykłady takich działań.

Pomimo pragnienia pokoju wyrażanego przez wszystkie strony, zbrojenia nie ustały, choć ich celem nie była chęć dominacji, ale ostrożność, nie pozwalająca na pozostanie w tyle za rywalami. Żeby więc zapobiec morskiemu wyścigowi zbrojeń, zorganizowano szereg spotkań pomiędzy reprezentantami zwycięskich krajów, w wyniku których podpisano kilka traktatów, z których szczególnie warty wzmianki jest Waszyngtoński Traktat Morski z 1922 roku.


Washington

Wyścig zbrojeń z krążownikami w tle

Pragnąc zachowania pokoju, w pierwszej kolejności zdecydowano o złomowaniu pewnej części istniejących już okrętów wszystkich krajów. Ponadto, ustalono ograniczenia dotyczące rozmiarów, uzbrojenia oraz liczności pancerników w marynarkach wojennych. Ustalono, że krążowniki definiuje się jako okręty wojenne o wyporności nie większej niż 10 000 ton i których kaliber artylerii głównej nie przekracza 203 mm. Po ustanowieniu tych wytycznych, w latach 20. i 30.  popularność zdobyły ciężkie krążowniki, gdy wszystkie marynarki świata starały się zbudować duże floty składające się z okrętów o parametrach tak zbliżonych do dopuszczalnych, jak tylko to było możliwe.

Marynarki wojenne świata kroczyły przy samej granicy, czasami dyskretnie ją przekraczając i to właśnie w takich okolicznościach narodziły się niemieckie pancerniki kieszonkowe takie jak Admiral Graf Spee czy ciężkie krążowniki klasy Myoko. Do trendu tego światowe potęgi odniosły się w latach 30. w Londyńskim Traktacie Morskim, który ustanowił limity dla krążowników, tak jak dekadę wcześniej zrobiono to dla pancerników. Rozróżniono także lekkie i ciężkie krążowniki, w zależności od kalibru:

  • Ciężkie krążowniki: do 10 000 ton wyporności, kaliber między 155 mm a 203 mm.
  • Lekkie krążowniki: do 10 000 ton wyporności, kaliber mniejszy niż 155 mm.
Admiral Graf Spee

Nowe regulacje ponownie doprowadziły do budowy okrętów balansujących na granicy tego, co sklasyfikowano jako lekkie krążowniki. Okręty te miały te same duże kadłuby co ciężkie krążowniki, ale uzbrojone były w liczniejsze działa o mniejszym kalibrze. Nowy rodzaj uzbrojenia okazał się skuteczny i został zaadoptowany na okrętach U.S. Navy takich jak Cleveland, Brooklyn oraz krążowniki klasy St. Louis. Większa liczba dział zwiększała również szansę na pierwsze trafienie, co przynajmniej hipotetycznie dawało lekkiemu krążownikowi przewagę w starciach z cięższymi jednostkami. Cesarska Marynarka Wojenna Japonii nie była z kolei zachwycona nowymi perspektywami, ponieważ mocno zainwestowała już w program rozwoju ciężkich krążowników. Traktat okazał się przeszkodą i Japonia wycofała się z postanowień traktatu w 1936 roku.


Koniec krążowników

Wraz z rozpoczęciem II wojny światowej nowe taktyki i technologie zostały szybko opracowane i wprowadzone w życie. Skuteczność łodzi podwodnych oraz dynamiczny rozwój lotniskowców i lotniczej taktyki morskiej sprawiły, że rola pancerników, krążowników i innych okrętów artyleryjskich straciła na znaczeniu. Działania korsarskie znacznie skuteczniej mogły prowadzić ciche łodzie podwodne i szybkie samoloty. Użycie rakiet jako głównej broni w walkach pomiędzy okrętami sprawiło, że szybkość krążownika, pozwalająca niegdyś na bezpieczne wycofanie się z walki, stała się mało istotna. Ponieważ w rakiety wyposażyć można okręt dowolnej wielkości, zniknęła potrzeba budowania dużych jednostek morskich, a marynarki świata stworzyły floty złożone z okrętów mniejszych, ale bardziej uniwersalnych.

Varyag (1983)

USS Ticonderoga (1981)

 

W dzisiejszych czasach podział okrętów wojennych uległ spłaszczeniu i większość ofensywnych jednostek morskich określa się mianem niszczycieli, nawet jeśli swoją konstrukcją bardziej przypominają dawne krążowniki.


Żeby dowiedzieć się więcej o nowym podziale w amerykańskim drzewie technologicznym w World of Warships, kliknij na poniższy link!

AMERYKAŃSKIE KRĄŻOWNIKI


Lub obejrzyj nasz przewodnik po amerykańskich krążownikach

Przegapiłeś ostatnie „Bliskie starcia”?

Z-39